Sporo osób ma negatywne podejście do giełdy. Nie można się temu dziwić po ostatnich wynikach funduszy inwestycyjnych, kiedy ludzie potracili 60% swoich oszczędności w ciągu jednego roku. Część ludzi uważa natomiast, że na giełdzie nie da się wygrać i pod żadnym pozorem nie chcą mieć z nią nic wspólnego (a na pewno nie swoje finanse). Czy w takim wypadku nie mamy możliwości osiągnięcia dużych zysków? Absolutnie nie!
Istnieje duża grupa inwestycji nie wymagających znajomości zachowań giełdy. Myślę, że zwłaszcza w czasie kryzysu warto się im przyglądnąć. W nawiasach kwota, od której inwestycja ma sens.
1) Srebro. (ok. 100zł – 200zł)
Na wstępie trzeba powiedzieć, że kurs srebra jest mniej stabilny od kursu złota. Wynika to ze zdecydowanie mniejszych obrotów na rynkach światowych. Jednak nie powinno to odstraszyć większych inwestorów, a mnie już na pewno (jestem zwolennikiem inwestowania w srebro). W srebro można inwestować na wiele sposobów, opiszę te, które są godne uwagi
a. Srebrne sztabki.
Jest to najbardziej popularna forma inwestycji w srebro. Obrót nimi trwa dosłownie cały czas, a szukanie chętnego nie powinno nam zająć więcej niż kilka minut. Gdzie kupić? Otóż mamy sporo wyjść: Najłatwiej jest zakupić je na stronach popularnych internetowych sklepów numizmatycznych. Możemy też spróbować zakupić sztabki po jak najniższej cenie na aukcjach internetowych. Gdy ktoś nie lubi dokonywać zakupu przez internet i nie szkoda stracić mu pieniędzy u pośredników – może kupić sztabki u numizmatyka.
b. Monety srebrne.
Nie polecam monet srebrnych jako inwestycji w srebro. Jest ku temu jeden prosty powód: cena monety znacząco (kilkukrotnie) przewyższa cenę potrzebnego do jej wykonania kruszcu. Możemy natomiast je kupić dla ich wartości numizmatycznej. Jest ona nie do przecenienia, co można zaobserwować np. na aukcjach internetowych. Niektóre monety w ciągu 4-5lat dały 2000zł zysku! Jednak znam tez przypadki monet, których cena emisyjna była wyższa niż ich obecna wartość. Kupić je można, podobnie jak sztabki, na stronach, u numizmatyków i na aukcjach internetowych. Narodowy Bank Polski emituje te monety dość często (średnio 1 / miesiąc) nadając im nominał 10zł i 20zł.
2) Znaczki. (ok. 50-200zł)
Jest to inwestycja niepewna. Od blisko 3 lat ceny polskich znaczków pokrywają się z ceną ich naklejenia na kopertę. Nie jest to informacja zachęcająca do inwestowania. Jednak (jak wiadomo) na wszystko przyjdzie swój czas: znaczki były bardzo popularne 6-8lat temu – ich wartość rosła w błyskawicznym tempie, teraz mamy dołek – a dzięki temu możemy za niewielkie pieniądze kupić ciekawe okazy – a co będzie za rok, dwa lub pięć? Tego chyba nikt nie wie. Kto jest w stanie pogodzić się z brakiem zysków – może próbować. Stracić na tym nie możemy (chyba, że Poczta Polska upadnie, a patrząc na tempo przeprowadzanej restrukturyzacji i postępującego zadłużenia nie wykluczałbym niczego), bo zawsze pozostaje wysłanie listów, czy pocztówek do swoich bliskich.
3) Monety dwuzłotowe okolicznościowe. (ok. 100 – 500zł)
Tą inwestycję polecam inwestorom krótko- i średnioterminowym. W perspektywie 5, czy 10 lat można znaleźć lepsze miejsca do lokowania kapitału, chociaż można znaleźć okazy, których wartość urosła z 2zł do 700zł. Wystarczający zysk? Chyba tak, ale trzeba utrafić w rodzaj monety, a jest to dość skomplikowane. Jednak w okresie do 2-3 lat monety okolicznościowe emitowane przez Narodowy Bank Polski są ciekawym rozwiązaniem. Na szczególną uwagę zasługują 2 serie. A mianowicie: Zwierzęta i Malarze Polscy, gdyż ich ceny rosną najszybciej – są to ulubione monety inwestorów. Obecnie roczny wzrost cen tych monet jest liczbą dwucyfrową, a w pierwszym roku nawet trzycyfrową!
4) Złoto. (ok. 1.000 – 1.500zł)
W roku 2008 była to jedna z najlepszych inwestycji. Złoto jest nazywane bezpieczną alternatywą i sposobem przechowywania pieniędzy. Zwłaszcza teraz, na czas kryzysu, warto chociaż jakąś część funduszy zabezpieczyć przed dodrukiem pieniądza. Jeżeli ktoś kupił półtora roku temu, teraz może się tym szczycić. Dodatkowo: w Polsce do zwiększenia (już i tak dużej stopy zwrotu) przyczyniła się słabnąca złotówka względem dolara. W złoto możemy inwestować na wiele sposobów.
a. Sztabki złota.
Są to łatwo zbywalne kawałki złota, znane na całym świecie. Nie powinniśmy mieć najmniejszych problemów z ich sprzedażą. W Polsce najłatwiej je kupić w NBP lub w sklepach numizmatycznych. Jednak do tego potrzebujemy sporo gotówki. Mniejszym inwestorom polecałbym:
b. Monety bulionowe.
Są to monety wybite w całości ze złota. Można je bez problemu kupić w NBP, czy też w sklepach numizmatycznych w całej Polsce. Często też pojawiają się na aukcjach w popularnych serwisach aukcyjnych (jednak, co ciekawe, osiągają tam ceny często wyższe niż te w NBP).
c. Złote monety kolekcjonerskie
Osobiście nie polecam ich jako inwestycji w złoto, ponieważ cena monety przewyższa dosyć znacząco (ok. 10-20%) wartość kruszcu, co nie skłania do zakupów. Mimo to, monety 100zł emitowane przez Narodowy Bank Polski cieszą się uznaniem w śród kolekcjonerów i, przy dobrym wyborze monety, zyski mogą być naprawdę imponujące. Muszę tu jednak dodać, że po ostatnim wzroście kursu złota (w PLN) ta pozycja zaczyna się robić interesująca, bo ceny w NBP niewiele się zmieniły. Teraz różnica pomiędzy ceną monety, a kruszcem tam zawartym jest znikoma – trzeba jednak dobrze poszukać.
5) Ziemia. (od 50.000 zł)
Są 2 rodzaje ziemi, w których zainwestowanie jest najbardziej opłacalne. Pierwszy to ziemie bardzo dobrze położone: nad jeziorem, blisko miasta, przy lesie. Drugi to ziemie z dobrymi glebami.
a. Ziemie dobrze położone.
Gdy jakiś teren jest położony niedaleko od miasta, możemy oczekiwać, że w ciągu kilku lat miasto „dojdzie” do naszych terenów, co spowoduje znaczący wzrost ceny. Gdy natomiast nasz teren jest położony w malowniczym miejscu możemy go wynająć pod camping, czy inne atrakcje turystyczne. A może z czasem pojawi się inwestor, który zechce akurat tam wybudować hotel albo ośrodek SPA? Chociaż tutaj również musimy uważać, pamiętając o tym, że mamy kryzys, a ceny wielu działek są zawyżone.
b. Ziemie z dobrymi glebami.
Tu sprawa wydaje się prostsza. Wystarczy znaleźć rolnika, który będzie płacić nam za wynajem tych ziem. Zazwyczaj tego typu umowy są podpisywane na dłuższy okres (5- , 10 lat i więcej), dlatego powinniśmy mieć zapewniony dopływ gotówki przez wiele lat.
6) Garaż. (ok. 10.000zł)
Kupno garażu jest alternatywą do kupienia mieszkania. Gdy nie chcemy angażować dużych środków pieniężnych w zakup własnego lokum, może warto pomyśleć o dobrze położonym garażu. Może na jakimś bogatym osiedlu? Jeżeli udało by nam się kupić garaż w dobrze usytuowanym miejscu, wiedząc, że jest duże prawdopodobieństwo na znalezienie chętnych – nie powinniśmy się zastanawiać. Uważam, że patrząc na aspekty czysto inwestycyjne – garaż jest lepszym rozwiązaniem niż mieszkanie. Jednak też trzeba uważać, bo każdy najpierw zrezygnuje ze schronienia dla samochodu niż z własnego mieszkania!
7) Otwarcie własnego biznesu. (???)
Tutaj koszty zależą od typu planowanego biznesu. W zależności, czy ma to być dochodowy warzywniak (który nie wymaga ogromnych nakładów finansowych), czy też sklep z bardziej wartościowymi rzeczami, kwota inwestycji oraz oczekiwane zyski się zmieniają. Nie jest to jednak inwestycja sama w sobie, dlatego nie zamierzam tu się o niej rozpisywać.
8) Mieszkanie. (bez kredytu : 0,3mln. Z kredytem już od 30 tys.)
Jest to marzenie wielu inwestorów i cel, do którego dążą. Wymarzoną sytuacja jest moment, w którym zyski z wynajmu mogą zapewnić nam spokojne utrzymanie. Mówiąc prościej, gdy moglibyśmy zrezygnować z etatowej pracy na rzecz przyjemności, utrzymując dawny styl życia. Innym wyjściem jest kupienie mieszkania na kredyt i spłacanie rat z dochodów z wynajmu. Jest to jednak lekko ryzykowne przedsięwzięcie, ponieważ raty musimy płacić zawsze, a chętnych do wynajmu możemy nie mieć.
Przy tego typu inwestycji musimy być na to przygotowani, w przeciwnym razie skończymy jak znana grupka inwestorów. Mianowicie brali oni kredyty hipoteczne, kupowali mieszkania i pożyczki spłacali z wynajmu, a różnicę pomiędzy wynajmem, a ratą brali dla siebie. Interes się kręcił, w sumie mieli już ponad 15 mieszkań (łączna kwota kredytów przewyższała już 10mln PLN) i zyski były imponujące. Na dodatek wartość tych mieszkań rosła z dnia na dzień. Wymarzona inwestycja można by pomyśleć… Do czasu. Otóż w zeszłym roku ceny mieszkań stanęły (a wręcz zaczęły spadać), chętnych do wynajmu ubyło, a banki ciągle domagały się ogromnych rat. Z czasem byli zmuszeni sprzedawać mieszkania po cenach niższych niż ceny zakupu, na dodatek musieli spłacać odsetki od kredytu. Bilans w ciągu 3 lat? Żadnego mieszkania, strata: 2,5mln (w postaci niespłaconych kredytów hipotecznych). Niech to będzie przestrogą dla wszystkich: „Nie ma inwestycji bez ryzyka!” . I decydując się na tego typu rozwiązanie musimy być tego świadomi.
Popularne w Polsce staje się ostatnio inwestowanie w mieszkania i domy za granicą. Moim zdaniem jest to ciekawa propozycja. W obecnych czasach domy w USA można nabyć już za kilka tysięcy dolarów , czy też malowniczo położone mieszkanie na Wyspach Kanaryjskich za 20.000zł. Tu dodatkowo zyskujemy wspaniałe miejsce do spędzania wakacji. Oprócz tego przez cały rok możemy wynajmować naszą posiadłość turystom, co pozwoli nam zdobyć dodatkowe środki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie rozumiem dwóch rzeczy:
OdpowiedzUsuń1. czy aby na pewno sztabki srebrne można kopić w NBP? Nie jestem tego taki pewien, jakieś bliższe informacje na ten temat?
2. Dlaczego przy inwestycji w ziemię napisałeś 5000zł Wydaje mi się że to raczej większe kwoty wchodzą w grę.
Oczywiście. Dziękuje za poprawki.
OdpowiedzUsuń1. Istotnie, srebrnych sztabek nie można kupić w NBP, jednak bez problemu dostaniemy je w serwisach aukcyjnych czy też w sklepach numizmatycznych. NBP już nie zajmuje się sztabkami srebrnymi, a jedynie emituje srebrne monety.
2. Oczywiście, kolejny koszmarny błąd. zabrakło jednego "0".
Dziękuję. pozdrawiam.
Hmm seria malarze polscy jest dochodowa? Tadeusz Makowski 20 zł emisja 2004 rok dziś na allegro poniżej emisyjnej. Gierymski 20 zł 2006 rok również poniżej emisyjnej. Reszta podobnie, wyjątek od reguły to Matejko.
OdpowiedzUsuńWarto jednak zauważyć, że obecnie mamy dołek nie notowany wcześniej na monetach. Fakt faktem... obecnie malarze polscy pozostawiają wiele do życzenia, a ja zaufałem opiniom na forum numizmatycznym. Sam zajmuje sie tylko zwierzakami i poczatkami serii. Ale był to jeden z moich postów - nie posprawdzałem tej informacji. Przepraszam.
OdpowiedzUsuńDziękuję za merytoryczne uwagi!